Uczestniczki moich warsztatów pytają mnie o to regularnie: „Aniu, a wyjazdy organizujesz?” Nie organizuję – świadomie, bo moje warsztaty są jednodniowe i lokalne. Ale prowadzę serwis, który zbiera wyjazdy z jogą, relaksem i rozwojem w jednym miejscu, i właśnie dostał nową nazwę: ZENtripo.pl.
Pytanie wraca po prawie każdym warsztacie. Jedna z uczestniczek podchodzi na koniec dnia, jeszcze rozluźniona, i mówi: „Aniu, a wyjazdy organizujesz? Bo ja bym pojechała na tydzień.”
Odpowiadam wtedy zawsze to samo: nie organizuję. I to nie przypadek.
Moje warsztaty są jednodniowe, lokalne, pod Warszawą. Wybrałam ten format świadomie, bo widzę, że kobietom po 40 częściej pomaga regularne wracanie do praktyki niż jeden intensywny tydzień raz na rok. Wyjazd potrafi być piękny, ale wraca się z niego do tego samego życia – i jeśli nie masz w nim żadnego rytmu, efekt topnieje w dwa tygodnie.
To powiedziawszy: są momenty, w których wyjazd jest dokładnie tym, czego potrzebujesz. I wtedy chcę umieć powiedzieć Ci, gdzie szukać.
Dlatego stworzyłam serwis, który te wyjazdy zbiera – ZENtripo.pl, do niedawna znany jako KobieceWydarzenia.pl.
Zacznijmy od uczciwej części, bo nie chcę Ci sprzedawać niczego na siłę.
Wyjazd ma sens, kiedy:
Wyjazd nie załatwi sprawy, kiedy:
Najlepszy układ, jaki widzę u swoich uczestniczek, to połączenie: raz na jakiś czas dłuższy wyjazd, a między nimi regularna praktyka i krótsze spotkania blisko domu. Jedno karmi drugie.
ZENtripo to wyszukiwarka wyjazdów z jogą, relaksem i rozwojem. W jednym miejscu zbieramy oferty od indywidualnych organizatorów i butikowych biur podróży z całej Polski – i te krajowe, i zagraniczne. Nie znajdziesz tu masowych wycieczek i wakacji sprzedawanych przez wielkie biura turystyczne.
Serwis działał wcześniej pod nazwą KobieceWydarzenia.pl. W sierpniu przeszedł większą zmianę i to jest właściwie powód, dla którego piszę ten tekst.
Co się zmieniło:
Nowa nazwa i nowy wygląd. Stara nazwa zawężała serwis do jednej grupy, a oferta od dawna była szersza. ZENtripo jest krótsze, łatwiejsze do zapamiętania i nie zamyka nikogo przed drzwiami.
Otwarcie na wszystkich. To najważniejsza zmiana. Wcześniej serwis zbierał wydarzenia dedykowane kobietom. Teraz znajdziesz tam również wyjazdy koedukacyjne i rodzinne lub dla par. Wydarzeń tylko dla kobiet nadal jest najwięcej i nie zamierzam tego zmieniać, bo wiem, ile znaczy przestrzeń bez mężczyzn. Ale jeśli chcesz pojechać z partnerem albo z bratem, teraz też masz z czego wybierać.
Lepsza wyszukiwarka. Filtrowanie po dacie, lokalizacji, tematyce i długości wyjazdu. Możesz w minutę sprawdzić, co odbywa się we wrześniu w promieniu 200 km od Ciebie.
Więcej ofert i więcej organizatorów. Baza urosła, doszły nowe kategorie – między innymi wyjazdy zagraniczne i krótkie formy weekendowe dla osób, które nie mogą wziąć tygodnia wolnego.
Skoro już jesteśmy przy temacie – kilka rzeczy, na które patrzę, kiedy sama oceniam ofertę. Przydadzą Ci się niezależnie od tego, gdzie szukasz.
1. Sprawdź, kto prowadzi, a nie tylko gdzie się jedzie. Zdjęcia basenu i widoku na góry są w każdej ofercie. Kwalifikacje prowadzącej – już nie. Poszukaj, jakie ma wykształcenie, ile lat uczy, w jakim stylu pracuje. Dobry organizator pisze o tym wprost.
2. Zobacz, ile godzin praktyki jest naprawdę w programie. Bywa, że „wyjazd z jogą” to dwie sesje przez cały tydzień, a reszta to czas wolny. To nie jest złe samo w sobie, ale warto wiedzieć, za co płacisz.
3. Sprawdź wielkość grupy. Przy praktyce somatycznej i pracy z ciałem kameralna grupa ma realne znaczenie. W grupie trzydziestoosobowej prowadząca nie zobaczy, że Twoje barki nie schodzą.
4. Zwróć uwagę na to, czy dostaniesz coś do domu. Materiały, nagrania, konkretne techniki. Wyjazd, po którym zostaje tylko wspomnienie, jest miły. Wyjazd, po którym zostaje umiejętność, jest inwestycją.
5. Przeczytaj warunki rezygnacji. Nudne, ale ratuje nerwy. Szczególnie przy wyjazdach zagranicznych i przy zaliczkach płaconych z dużym wyprzedzeniem.
6. Uważaj na obietnice bez pokrycia. Jeśli oferta obiecuje „transformację”, „przemianę” i „powrót do siebie” trzema hasłami, a nie mówi ani słowa o tym, co konkretnie będziecie robić – to sygnał ostrzegawczy. Ciało nie reaguje na metafory.
Jeśli od dłuższego czasu chodzi Ci po głowie wyjazd, ale nie wiesz, od czego zacząć – wejdź na ZENtripo.pl, ustaw filtr na najbliższe miesiące i po prostu popatrz. Czasem sama możliwość zobaczenia, że takie rzeczy istnieją i są w zasięgu, wystarczy, żeby ruszyć.
A jeśli tydzień to za dużo, za daleko albo nie teraz – zostaje opcja bliższa. 29 sierpnia prowadzę kolejną edycję warsztatu „Sztuka odpoczynku” w Studio The Roots w Pęcicach. Jeden dzień, kameralna grupa, konkretne narzędzia do zabrania do domu. Bez pakowania walizki.
Jedno i drugie ma swoje miejsce. Ważne, żebyś w ogóle dała sobie któreś z nich.