Czy czujesz czasem, że Twoje ciało mówi „dość”, ale Twój umysł uparcie to ignoruje? Żyjemy w ciągłym biegu, a nieprzetrawione emocje i stres lubią zaszywać się w najmniej oczekiwanych miejscach. Czasem to zacisk w szczęce, innym razem uporczywy ból karku, a najczęściej… mały „magazyn smutku” ulokowany w brzuchu!
Na pewno znasz to uczucie, gdy po ciężkim dniu, zamiast zrelaksować się na kanapie, nagle boli Cię głowa, zaciskasz zęby, a żołądek czujesz, jakby był pełen kamieni? Otóż, Droga Czytelniczko, witaj w klubie! To właśnie Twoje ciało mówi „HALO! Przeciążenie emocjonalne, proszę zwolnić!”
Nie, nie będę Cię dziś namawiać do godzin medytacji. Za to nauczę Cię jednego z najprostszych, ale najpotężniejszych narzędzi mindfulness, czyli skanowania ciała (body scan). To nic innego jak włączenie wewnętrznego GPS-u, który pokaże Ci, gdzie Twoje emocje schowały się przed światem. Bo wiesz… emocje lubią się ukrywać w mięśniach.
Żyjemy w kulturze, która nagradza za „trzymanie fasonu” i chowanie łez do kieszeni. W pracy, w domu, w biegu – zaciskamy zęby i idziemy dalej. Problem w tym, że emocje, których nie „przetrawimy” umysłem, zawsze zostaną zmagazynowane w ciele.
Skanowanie ciała jest superbohaterem w świecie relaksu, bo nie wymaga, byś cokolwiek zmieniała, naprawiała, czy analizowała. Wystarczy, że ZAUWAŻYSZ.
Zacznijmy od małego, szybkiego eksperymentu, który możesz wykonać, czytając ten tekst. Usiądź wygodnie, stopy na podłodze. Weź jeden głęboki oddech i…
To jest najpiękniejsza i najważniejsza część tej praktyki!
Nasze ciało i umysł są zaprogramowane tak, że napięcie, które ignorujemy, ma tendencję do rośnięcia. To jak mały, uparty chwast. Ale kiedy świadomie skierujesz na niego swoją uwagę – dając mu przyjazne, neutralne „cześć” – dzieje się magia.
To, co nazywamy napięciem, często jest tylko energią emocji, która utknęła. Gdy ją zlokalizujesz (np. „Czuję ucisk w brzuchu”), nadajesz jej ramy i tym samym… zmniejszasz jej władzę.
Nie musisz od razu rozmyślać, dlaczego boli Cię głowa. Wystarczy, że z ciekawością (a nie lękiem czy irytacją!) powiesz: „O, boli mnie głowa. Zauważam to.” I pozwól oddechowi delikatnie otulić to miejsce.
Pamiętaj: Praktyka mindfulness nie polega na pozbywaniu się emocji czy napięć, ale na byciu z nimi bez oceniania. Skanowanie ciała to po prostu Twoja supermoc, która pozwala Ci na nowo poczuć się u siebie w swoim ciele.
Nie musisz rezerwować na to pół godziny. Zacznij od tych małych momentów:
Po prostu zacznij zauważać te małe sygnały, a zobaczysz, że Twoje emocje nie będą już Cię zaskakiwać – staną się Twoimi sprzymierzeńcami. A ten wewnętrzny „Magazyn Smutku” powoli zamieni się w przytulną, pustą spiżarnię, czekającą na nowe, radosne zapasy.
Obszerniejszy opis techniki skanowania ciała znajdziesz w moim wcześniejszym wpisie:
👉 Czym jest skanowanie ciała i jak je wykonać? Poznaj prostą praktykę mindfulness
P.S. Jeśli masz ochotę na dłuższą, prowadzoną praktykę body scan, koniecznie zajrzyj na mój Relaksujący Podcast! To idealny sposób na zrobienie porządnego „emocjonalnego sprzątania” raz na tydzień.