Miłość do siebie to nie luksus, a fundament dobrego życia. W tym wpisie dowiesz się, czym naprawdę jest self-love, jak ją praktykować na co dzień i dlaczego odpoczynek to jeden z najpiękniejszych aktów czułości wobec siebie.
Jeśli czujesz, że czas się na chwilę zatrzymać – ten tekst jest dla Ciebie.
W świecie, który nieustannie oczekuje od nas więcej – produktywności, zaangażowania, poświęcenia, wyglądu – miłość do siebie często spychana jest na dalszy plan. Wydaje się egoistyczna, zbędna, a nawet niewygodna. Tymczasem self-love, czyli miłość do samej siebie, to nie luksus – to fundament zdrowego życia, relacji i dobrego samopoczucia.
To nie tylko hasło na Instagramie czy modne określenie. Miłość do siebie to postawa pełna akceptacji, troski, empatii i czułości wobec samej siebie. To sposób, w jaki o sobie myślimy, jak do siebie mówimy i jak traktujemy siebie – szczególnie w trudnych momentach.
To wybieranie siebie – nie zamiast innych, ale obok innych. To decyzja, by przestać się karać za błędy i zacząć być dla siebie wsparciem. To umiejętność powiedzenia „nie”, kiedy coś nas rani, oraz „tak”, kiedy coś nas karmi.
Bo wszystko zaczyna się od relacji, jaką mamy ze sobą. Jeśli ta relacja jest pełna krytyki, ciągłych oczekiwań i presji, trudno o wewnętrzny spokój. Ale jeśli zaczniemy traktować siebie z miłością – zaczynamy:
Miłość do siebie nie sprawi, że znikną problemy, ale pomoże nam inaczej na nie reagować – z większą łagodnością i zaufaniem.
Nie potrzebujesz rewolucji. Czasem wystarczy łagodna codzienna uwaga. Oto kilka sposobów:
Zamiast mówić „znowu dałaś ciała”, spróbuj „to było trudne, ale dałaś z siebie wszystko”. Zmieniaj narrację wewnętrzną na bardziej wspierającą.
Zatrzymaj się i zapytaj: co dziś dla mnie będzie dobre? Może potrzebujesz spaceru, może drzemki, a może chwili samotności. I uszanuj tę odpowiedź.
Ulubiona herbata, kąpiel z olejkiem, kilka stron dobrej książki. Miłość do siebie objawia się w tym, że traktujesz siebie jak kogoś ważnego.
Powiedz „nie”, jeśli coś Cię przytłacza. Odpuszczaj, rezygnuj, wybieraj to, co Ci służy. To nie egoizm – to zdrowa troska o siebie.
To, jak się odżywiasz, ruszasz, oddychasz – to też wyraz miłości. Nie chodzi o dietę czy rygor, ale o czułość wobec ciała, które Ci służy każdego dnia.
Codziennie wypisz 3 rzeczy, za które jesteś wdzięczna – również wobec samej siebie. Zauważaj, ile już zrobiłaś i kim już jesteś.
Jednym z najpiękniejszych wyrazów self-love jest… odpoczynek. Kiedy dajesz sobie prawo do regeneracji, snu, ciszy, nicnierobienia – mówisz sobie: „zasługuję na to”. I masz absolutną rację.
Właśnie dlatego w projekcie „Pani ma relaks” kładziemy taki nacisk na przestrzeń dla siebie. Kobiece wyjazdy, joga, warsztaty, masaże, rozmowy przy herbacie – to nie fanaberia. To potrzeba serca i układu nerwowego.
Bo kiedy kochasz siebie – nie musisz udowadniać niczego światu. Wystarczy, że jesteś.
Chcesz poczuć to na własnej skórze? Dołącz do jednego z moich warsztatów dla kobiet. Niech to będzie Twoja decyzja z miłości do siebie. 🌿